Kto by pomyślał, że moje rodzinne okolice kończą się pod austriacką granicą.
Dużo Wam nie napiszę. Jestem zmęczony, przeładowany emocjami a w restauracji poniżej chodzą faceci w krótkich, skórzanych, bawarskich spodenkach.
[object Object]
Podróż do literatury - dzień 1 — Otwarta 12
Pełna wersja serwisu wymaga obsługi JavaScriptu.